rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss
Archiwum newsów - październik 2011


Komentarzy (0)

We Fiacie jednak strajk !

  

Tydzień temu napisałem felieton pt.: „ Etatowi związkowcy w Fiacie nie organizują strajku- są zajęci polityką".

Muszę przyznać, że trochę się pomyliłem .

Okazuje się bowiem, że jednak będzie we Fiacie strajk o czym śpieszę poinformować wszystkich czytelników!

Poza tym muszę dodać, że nasi dzielni, etatowi związkowcy zajęli się nie tylko polityką, ale również grzybobraniem.

No, ale po kolei, bo na pewno czytelnicy są ciekawi, czy ich wprowadziłem celowo w błąd, czy może miałem nieprecyzyjne informacje z kręgów związkowych?

Mój błąd polegał na tym, że napisałem artykuł o Fiat Auto Poland S.A. , który jest tylko jednym z elementów globalnego koncernu Fiat, a nasze związki zawodowe działają niestety odmiennie niż ich koledzy we Włoszech, którzy na zapowiedzi prezesów z Turynu likwidacji miejsc pracy zareagowali strajkiem we włoskim Fiacie !

W ogóle sytuacja jest kuriozalna, bo z jednej strony po osobistych naciskach premiera Sylvio Berlusconiego Fiat przeniósł uruchomienie nowej „Pandy" z Tychów w Polsce do Italii i już z wielką pompą odbyła się premiera tego modelu, a z drugiej strony ten sam Fiat zamyka niektóre swoje zakłady na Sycylii.

Zatem prezesi Fiata umieją doskonale żonglować dotacjami rządu Włoch i UE, bo najpierw z gigantycznym hałasem oświadczyli, że w okolicach Neapolu powstają nowe miejsca pracy dzięki łaskawości Turynu, a potem po cichu zaczęli likwidować miejsca pracy na Sycylii.

Nasi etatowi związkowcy nie zastrajkowali ani w momencie ogłoszenia przez Fiata o decyzji przeniesienia produkcji nowej Pandy do Włoch ani w momencie zwolnienia 435 robotników z Agencji Pracy Tymczasowej, pracujących w Tychach.

Włoskie związki zawodowe natomiast, mimo, że pod Neapolem faktycznie powstały nowe miejsca pracy we Fiacie, rozpoczynają 21 października strajk jednodniowy.

Do jednodniowego strajku 21 października we wszystkich włoskich zakładach Fiat wezwali związkowcy z Federazione Impiegati Operai Metallurgici. Od kilkunastu dni trwa już strajk w Termini Imerese na Sycylii, gdzie załoga broni swoich miejsc pracy.

W przyjętym 8 października 2011 dokumencie końcowym delegaci FIOM zadecydowali o zorganizowaniu powszechnego strajku ośmiogodzinnego we wszystkich fabrykach Fiata i u jego kooperantów w obronie dotychczasowych warunków pracy. Równocześnie będzie w Rzymie związkowa demonstracja.

Jej uczestnicy zaprotestują przeciwko nie respektowaniu przez Fiata zapisów krajowych umów zbiorowych oraz będą się domagać wycofania się z planów zamykania fabryk na Sycylii. W zakładach Termini Imerese, produkujących dotychczas Lancie, które Fiat planuje zamknąć do końca roku w strajku uczestniczy 1,5 tys. pracowników sycylijskich oraz 700 pracowników ich kooperantów. Walczą przede wszystkim o utrzymanie miejsc pracy !

Dowiedziałem się ze źródeł dyrekcyjnych Fiat Auto Poland, że gwarancje produkcji starej „Pandy" w Tychach są na razie tylko do czerwca 2012 roku, co może przynieść niewyobrażalne wręcz zagrożenie zwolnieniami w FAP w lecie 2012 roku !

Jeśli ja, znajdując się już za bramą Fiata, otrzymałem taką informację, to zapewne wiedzą o tym również etatowi związkowcy Fiat Auto Poland !

Elekcję do Sejmu i Senatu R.P. mamy już za sobą, a zatem czytelników zapewne zaciekawi co po wyborach zorganizowali czołowi działacze oddelegowani do pracy związkowej w obronie miejsc pracy?

Ano.... organizowali...(jak anonsowano na związkowych stronach internetowych) wycieczki związkowców FAP na grzyby!

Rajmund Pollak

Artykuł ten wydrukował tygodnik „Śląska gazeta" w nr 21 z 21-27 października 2011

2011-10-31 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Gdyby to był 1980 rok , albo rok 1989 i w Tychach zostałoby zwolnionych 435 pracowników, to wybuchł by strajk, a dyrektor personalny zostałby wywieziony na taczkach z montowni samochodów za bramę!

Tymczasem w roku 2011, mimo, że 435 osobom które pracowały na terenie Fiat Auto Poland zatrudnieni przez Agencję Paracy Tymczasowej w tych samych Tychach wręczono we wrześniu wypowiedzenia z pracy, to związki zawodowe nie potrafiły do października zorganizować nawet jednogodzinnej blokady bram!

Skąd ta bierność i nieudolność obecnych działaczy oddelegowanych do działalności związkowej we FAP ?

Czyżby obojętny był im los zwolnionych koleżanek i kolegów?

A może zasiedzieli się już zbyt długo w swoich gabinetach związkowych i stracili kontakt z tymi, którzy nie mają ochrony prawnej przed zwolnieniem i codziennie jadąc do pracy nie wiedzą co ich tam czeka i czy to nie jest dzień pracy ich ostatni?

Gdy zadzwoniłem do siedziby jednego ze związków zawodowych, to telefon odebrała pani, która przedstawiła się jako sekretarka, a ja zaniemówiłem, bo byłem działaczem związkowym przez 28 lat i nigdy nie wpadło mi do głowy, że wiceprzewodniczący związku zawodowego będzie potrzebował pomocy sekretarki niczym wiceprezes koncernu!

Po chwili poprosiłem o rozmowę z etatowym związkowcem i pani sekretarka profesjonalnie, najpierw zapytała mnie kto prosi, potem wyłączyła się na moment potrzebny do sprawdzenia, czy ja jestem osobą, która może dostąpić zaszczytu rozmowy z etatowym związkowcem, aż wreszcie odetchnąłem z ulgą, bo usłyszałem profesjonalne:

- Już pana łączę!

Po drugiej stronie odezwał się wiceprzewodniczący, który na moje pytanie czy będzie strajk lub protest we FAP w związku ze zwolnieniami odpowiedział:

- Ja nic nie wiem, bo nie byłem na rozmowach z dyrekcją, a poza tym, to uznaję tylko wywiady autoryzowane!

Delikatnie zwróciłem mu wtedy uwagę:

- Aby wywiad autoryzować, to trzeba najpierw go udzielić!

Usłyszałem w zamian:

- Ja się teraz spieszę i nie mam czasu, bo jestem umówiony, a nie lubię się spóźniać!

Zadzwoniłem potem do innego związku zawodowego i dostąpiłem zaszczytu rozmowy z samym przewodniczącym, który jasno dał do zrozumienia, że żadnego strajku nie ma zamiaru organizować :

- Proszę nie ciągnąć mnie za język, bo żadnych szczegółowych informacji na temat zwolnień nie udzielę !

Potem przeprowadziłem kolejną rozmowę z jeszcze innym liderem, który zastrzegł, aby nie podawać jego nazwiska, natomiast powiedział, że strajku nie będzie, bo za obecną sytuację jest odpowiedzialny kryzys i bankowcy, gdyż ludzie biednieją i kupują teraz w całej Europie mniej samochodów. Poza tym nie ma jedności wśród związków zawodowych we Fiat Auto Poland.

W piątek 7października zajrzałem na strony internetowe związków zawodowych bądź co bądź największego producenta samochodów osobowych w Polsce, ale żadnych apeli do załogi FAP o organizowanie protestów przeciw zwolnieniom z pracy nie było!

Znajdowały się natomiast wpisy czysto agitacyjne, nawołujące do głosowań na określoną partię polityczną. ( Oczywiście w każdym związku zawodowym inną).

Zatem etatowi związkowcy wybrali politykę, zamiast obrony praw pracowniczych!

Rajmund Pollak

Artykuł ten wydrukował tygodnik „Gazeta śląska" w nr 20 z 14-20 pażdziernika 2011

2011-10-31 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Przez cały okres PRL-u wolno było dzieci uczyć o Hołdzie Pruskim, natomiast historia Hołdu Ruskiego była zakazana!

Po 1989 roku też nie wprowadzono do książek historii Europy w UE, tych fascynujących zwycięstw militarnych i politycznych Pierwszej Rzeczypospolitej nad Rosją

Prezydencja Polski w Unii Europejskiej, to doskonała okazja do zaprezentowania chwalebnych kart naszej historii i poprawienia stosunków bilateralnych Rzeczypospolitej z Rosją.

Gdy widzę w telewizji ciągle Tuska i Palikota, to zastanawiam się czy Prezydent R.P. Bronisław Komorowski, absorbowany przez liderów dwóch neoliberalnych partii zaprosił już prezydenta Miedwiediewa na uroczystości 400 rocznicy Hołdu Ruskiego ?

Opinia publiczna też powinna wiedzieć o tym czy Zamek Królewski jest przygotowany do obchodów tak doniosłej rocznicy hołdu Rosji wobec króla Polski ?

W tym roku powinniśmy radośnie uczcić - 400 lat tzw. "Hołdu Ruskiego". Konsekwencji bitwy pod Kłuszynem, hołdu cara Wasyla IV Szujskiego z synami jaki złożył królowi Zygmuntowi III Wazie dnia 29 października 1611 r. na Zamku Królewskim w Warszawie.

Być może pan Premier Tusk już znalazł środki na nakręcenie filmu dokumentalnego, który będzie wyświetlony dla upamiętnienia rocznicy czterech wieków tego ważnego dla historii obu narodów wydarzenia.

Na uroczystosci powinno się zaprosić szefa gazpromu, premiera Putina i prezydenta Rosji Miedwiediewa, oraz szefową MAK, a także wszystkich szefów dyplomacji państw należących do Unii Europejskiej oraz koniecznie Prezydenta USA Baraka Obamę !

Telewizja Polska już powinna ogłosić konkurs na film fabularny o tym wydarzeniu.

A jakiż to będzie ogromny sukces naszej Prezydencji, bo być może prezydent Miedwiediew z premierem Putinem zdecydują się dla kurtuazji, na oczach całej Europy powtórzyć ten gest swoich przodków !?

W końcu staną przed obliczem Prezydencji Unii Europejskiej !

Rajmund Pollak
2011-10-29 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Byłoby niesłychaną niewdzięcznością uznanie świętości kapelana „Solidarności" za równoznaczne z zamknięciem sprawy zbrodni dokonanej z niebywałą premedytacją .


Judasz nie zdołał nacieszyć się swoimi srebrnikami, otrzymanymi za zdradę Jezusa Chrystusa i sam sobie wymierzył sprawiedliwość, natomiast współcześni Judasze nie mają już takich skrupułów.

Judasze dwudziestego wieku, którzy kazali zamordować ks. Jerzego Popiełuszkę cieszą się nie tylko wolnością ale również korzystają ze srebrników w postaci wysokich emerytur .
Kolaboranci zleceniodawców mordu korzystają ze srebrników, które otrzymali za milczenie w sprawie mocodawców tej zbrodni, dokonanej na kapelanie „Solidarności" .

Mordercy księdza Jerzego żyją na wolności pod zmienionymi tożsamościami i też milczą na temat prawdziwych rozkazodawców tej zbrodni.

Prokurator , który był już na tropie prawdziwych zleceniodawców zbrodni, został odsunięty dwukrotnie od śledztwa.


Dziennikarz, który prowadził własne śledztwo w tej sprawie i napisał książki pt. „Kto naprawdę Go zabił" oraz „Teresa, trawa, robot" był nękany przez służby specjalne i zabrano mu wiele setek stron materiału dowodowego jaki zebrał.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko poniósł śmierć za obronę godności i wolności wszystkich Polaków, dlatego Wymiar Sprawiedliwości Rzeczypospolitej powinien okazać mu wdzięczność poprzez tropienie inspiratorów zbrodni aż do ostatniego współorganizatora nagonki na tego kapelana. To nie może być tak, że jako społeczeństwo umywamy ręce, bo mamy nowego Błogosławionego i dlatego nie warto już badać tej sprawy!

Niewdzięcznikami są również wszyscy ci, którzy chcą na tej kanonizacji zbić kapitał polityczny i przywłaszczyć męczeństwo księdza Jerzego do doraźnych politycznych celów, gdyż ks. Popiełuszko nie należał do żadnej partii politycznej, a jego męczeństwo miało charakter religijno-patriotyczny, a zatem ponadczasowy i ponadpartyjny. Był również ponadnarodowy, bo nie atakował ani Niemców ani Rosjan, ani Włochów, ani jakiejkolwiek innej nacji, lecz słowem walczył ze złem, które potrafi przenikać do każdego narodu.
Niewdzięcznikami są również ci publicyści, którzy bez należytego szacunku odnoszą się do kanonizacji naszego nowego Błogosławionego .

Ksiądz Jerzy Popiełuszko oddał swe życie, za wiarę, za wolność i za Polskę ! To nie dzięki politykom możemy teraz korzystać z tej wolności słowa, lecz dzięki ofierze życia między innymi Jerzego Popiełuszki, bo właśnie o tę wolność zabiegał nasz święty kapłan.

Osobiście czuję się wielkim dłużnikiem księdza Popiełuszki . Tak wiele podniosłych przeżyć i wspaniałych nauk, a przede wszystkim nadziei na ostateczne zwycięstwo dobra nad złem, jakie dostarczyła postawa i kazania kapelana „Solidarności" , to dla nas wielkie wyzwanie, któremu trudno sprostać, a przecież ksiądz Popiełuszko zło dobrem zwyciężył !
Polska i cały świat mają nowego Błogosławionego, który doprawdy zasłużył na naszą wdzięczność za to, co dla nas wszystkich uczynił.

Na pewno wdzięczność okazali aktorzy i reżyserzy filmu o księdzu Jerzym. Czy jednak okazują tę wdzięczność śledczy i prokuratorzy już niepodległej Polski, którzy przestali ścigać prawdziwych zleceniodawców okrutnego mordu dokonanego na błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszce ?

Rajmund Pollak

Artykuł ten został wydrukowany w tygodniku "Warszawska gazeta" w nr 41 z 14-20 października 2011

2011-10-20 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Dnia 2 września 2011 roku rozpoczął się na Litwie strajk szkolny przeciwko dyskryminującej Polaków ustawie oświatowej.

Nasi rodacy postanowili zaprotestować przeciw litewskiej dyktaturze językowej, gdzie nie dość, że zabrania się Polakom używać ojczystej pisowni ich własnych nazwisk i ściąga z ulic polskojęzyczne tabliczki, to na dodatek karze się mandatami za odmowę demontażu z prywatnych domów polskich napisów.

Przyjęta ustawa o oświacie zakłada obowiązkową maturę z języka litewskiego w zakresie poszerzonym również w szkołach polskich oraz, że od 1 września w szkołach mniejszości narodowych lekcje historii i geografii Litwy oraz wiedzy o świecie w części dotyczącej Litwy mają być prowadzone po litewsku. W całości po litewsku będzie wykładany przedmiot o nazwie „podstawy wychowania patriotycznego".

Zamiast wystosować notę dyplomatyczną do prezydenta Litwy i oficjalnie poprzeć strajk dzieci, młodzieży i nauczycieli na Wileńszczyźnie, to rząd P.O.d przywództwem Donalda Tuska wysłał premiera na rozmowy rozwadniające cały problem.

Najprawdopodobniej Prezes Rady Ministrów sam siebie wysłał na Litwę z misją wygaszenia strajku, choć dla potrzeb kampanii wyborczej miało to wyglądać na „partnerskie rozmowy premiera z premierem" w kurorcie bałtyckim, aby mogli oboje wypocząć ... „z dala od polityki".

Jaki był rezultat tych rozmów w cztery oczy ?

Agencja PAP zacytowała słowa Donalda Tuska :
...." Przyjąłem do wiadomości deklarację naszych litewskich przyjaciół, że ustawa nie ma na celu pomniejszenia uprawnień, czy zmniejszanie komfortu uczenia się polskich dzieci w szkołach na Litwie" - powiedział premier Donald Tusk na konferencji prasowej po spotkaniu szefów rządów Polski i Litwy.

Zatem nasz premier nie wyraził ostrego protestu przeciw litewskiej ustawie.

Donald Tusk nie wyraził nawet słownego poparcia dla strajku szkolnego Polaków na Wileńszczyźnie.

Czołowy przedstawiciel Platformy Obywatelskiej przyjął do wiadomości tak jak żołnierz przyjmuje do wiadomości polecenie dowódcy.

Prezes Rady Ministrów R.P. nie potępił Litwinów za dyskryminację języka polskiego, lecz nazwał ich przyjaciółmi.

Przypominają mi się czasy PRL jak nasi premierzy nazywali dostojników radzieckich przyjaciółmi bez względu na to co w ZSRR wyprawiano z Polakami.

Dla ugaszenia strajku i zamydlenia oczu dyskryminowanym językowo Polakom na Litwie został powołany ...„ zespół do spraw edukacji, w skład którego wejdą wiceministrowie z obu krajów, eksperci, a także przedstawiciele mniejszości polskiej i litewskiej"

Powstanie jeszcze jeden zespół dyskusyjny, który zamiast rozwiązać problem i pomóc Polakom na Litwie tylko wykaże, że sprawa jest tak złożona, że wymaga następnych konsultacji, dyskusji, konferencji, referatów, a w międzyczasie rząd litewski będzie tworzył fakty dokonane i będą zamykane polskie szkoły i wyrzucane z placów i ulic polskojęzyczne tablice.

Pan Donald Tusk bardzo chętnie powołuje się na rodowód „Solidarności", ale zapomina, że bez strajków w całej Polsce nie byłoby ani Porozumienia w Szczecinie 30.sierpnia 1980 roku, ani porozumień gdańskich 31.08.1980 roku na Wybrzeżu, ani Porozumień Jastrzębskich 3 września 1980 roku na Śląsku.

Pan premier Tusk postąpił analogicznie jak Edward Gierek w XX wieku, który pojechał w styczniu 1971 roku do Szczecina by wygasić tam strajk.

Nie każdy o tym wie, ale strajk w Szczecinie trwał jeszcze długo po zajściach grudniowych. Na własne oczy widziałem w grudniu 1970 roku spalony budynek KW PZPR w Szczecinie, a potem z nadzieją już w Goleniowie oglądałem w telewizji w styczniu 1971 roku jak Gierek prosił stoczniowców nieopodal Wałów Chrobrego o wygaszenie strajku. Wołał wtedy : ..."towarzysze pomóżcie ! Pomożecie ??"...

Teraz nasz premier pojechał na Litwę i zamiast poprzeć strajk, to pomógł swojemu przyjacielowi wygasić ten protest.

Na odpowiedź jak potraktowali tę deklarowaną przez Donalda Tuska przyjaźń Litwini nie trzeba było długo czekać.

5 września 2011 r., nazajutrz po odjeździe Prezesa rady Ministrów R.P. Premier Litwy stwierdził: „Nie planujemy zmieniać ustawy i nie widzę ku temu żadnych powodów" - cytuje Kubiliusa dziennik „Lietuvos Rytas" - w wywiadzie dla polskiej rozgłośni w Wilnie poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) Leonard Talmont, komentując wypowiedź szefa litewskiego rządu powiedział: „To jest wyraz złej woli ze strony litewskiej".

Wcale się nie zdziwię jeżeli Polacy na Litwie ogłoszą, że uważają Donalda Tuska za łamistrajka.

Rajmund Pollak

Artykuł powyższy opublikowała Warszawska Gazeta w nr36 (221) z 9-15 września 2011r.

2011-10-11 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 509106
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Niepodległość Polski i Województwo Bielskie - oto jest zadanie ! , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała